Wyprawa do Taczowa

30 maja 2015 roku wyruszyliśmy na kolejną wycieczkę Koła turystyki regionalnej. Tym razem wędrowaliśmy śladami bohatera „Krzyżakow”  Henryka Sienkiewicza –  Mikołaja Powały z Taczewa.

Wysiedliśmy z autobusu w miejscowości Milejowice i ruszyliśmy w pieszą wędrówkę do Taczowa (tak współcześnie brzmi nazwa Taczew). W marszu wspieraliśmy się mapą, choć nie zawsze byliśmy pewni wyboru dalszej trasy. Pierwszym przystankiem  była miejscowość  Kozinki. Tam mogliśmy zobaczyć jakich koni dosiadali średniowieczni rycerze. Tego typu konie zagrały również w ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza. Następnie ruszyliśmy w kierunku Taczowa. Tam niektórzy z nas odpoczęli nawet na kolanach króla Władysława Jagiełły – jednej z rzeźb tworzących pomnik „Narada u Powały”. Narada ta miała miejsce w Taczewie w ramach przygotowań do wojny z Krzyżakami. To na niej zapadła decyzja o realizacji nowatorskiego jak na owe czasy pomysłu zbudowania mostu pontonowego na Wiśle, co umożliwiło późniejsze zaskoczenie  wojsk krzyżackich niespodziewaną przeprawą. Mogliśmy również zobaczyć symboliczne miejsce gdzie stał gródek rycerza spod Grunwaldu, tak zwany kopiec  Powały otoczony fosą. Obejrzeliśmy także kapliczkę Bogurodzicy.  Po czym ruszyliśmy w drogę powrotną w „pięknych okolicznościach przyrody.” Zapraszamy wszystkich chętnych do udziału w naszych kolejnych wyprawach, szczegóły u pani Magdaleny Wolskiej - Pęksyk i pana Cezarego Szlachcińskiego.

Wycieczka do Muzeum Wsi Radomskiej

Dnia 09.05.2015r. nasze koło Turystyki Regionalnej zorganizowało wycieczkę do Muzeum Wsi Radomskiej. Jest to skansen znajdujący się w Radomiu, w województwie mazowieckim. Położony jest na malowniczym, pofałdowanym terenie na południowo-zachodnich obrzeżach miasta, w dolinie Kosówki. Na obszarze 32 ha zgromadzono ponad 60 obiektów architektury ludowej, głównie drewnianej. Na terenie Muzeum wyznaczono ścieżkę przyrodniczą biegnącą pomostami ponad mokradłami. Nad jednym ze stawów stała wieża widokowa, na którą postanowiły wejść dwie uczennice. Na drugim stawie widzieliśmy wysepkę z ołtarzykiem. Od chwili powstania główną rolą muzeum jest gromadzenie i prezentacja zabytków architektury ludowej, a wśród nich obiekty wchodzące w skład utworzonego zespołu wiejskiego, które wspólnie odwiedziliśmy i  obejrzeliśmy nie tylko z zewnątrz ale i w środku.
W odwiedzonych przez nas budynkach znalazły się m.in. Kurnik dworski z Konar, Chałupy chłopskie, Zagroda okólna z Solca (połączone części zagrody stanowią: Brama wjazdowa zadaszona, wozownia przejazdowa, stodoła mniejsza, stodoła większa, obora i stajnia). Widzieliśmy również domy bogatszych mieszkańców (dwory). Pod koniec wycieczki odwiedziliśmy także wyodrębnioną część ekspozycji, czyli skansen bratniczo-pszczelarski pp czym przeszliśmy obok ogromnych drewnianych wiatraków i zmierzyliśmy w stronę przystanku autobusowego w drogę powrotną. W wycieczce wzięły udział trzy uczennice naszej szkoły oraz jako opiekun pan Cezary Szlachciński. Sprzyjała nam naprawdę niesamowita pogoda. Serdecznie zapraszamy na kolejne wycieczki koła "Cudze chwalicie, swego nie znacie".

Cmentarz

W dniu 10.01.2015r. Koło Turystyki Regionalnej "Cudze chwalicie swego nie znacie" zorganizowało wycieczkę na radomski cmentarz przy ulicy Limanowskiego. Była to bardzo interesująca wyprawa. Dowiedzieliśmy się, że uczniowie naszej szkoły brali udział w inwentaryzacji grobów na tym cmentarzu i dzięki nim, groby, które mogłyby zostać zniszczone bądź zapomniane, nadal są w dobrym stanie. Pan Szlachciński opowiedział nam wiele ciekawych historii, dotyczących osób spoczywających na tej nekropolii. Widzieliśmy m.in. miejsce egzekucji strażaków zamordowanych przez nazistów w czasie II wojny światowej, a także symboliczny grób członka załogi statku ORP Orzeł, Juliana Skarbka. Historia zaginięcia tego statku, jest jedną z największych niewyjaśnionych tajemnic II wojny światowej. Widzieliśmy także grób rodziny Winczewskich. Członkowie tej rodziny zostali zamordowani przez nazistów w zbiorowych egzekucjach w latach czterdziestych dwudziestego wieku .Pod murem cmentarnym, chowani byli żołnierze AK, mordowani przez służby bezpieczeństwa.

Wiele grobów przypominało nam jak brutalnie postępowano kiedyś z Polakami walczącymi o wolność i niepodległość naszej ojczyzny. Przykładem takiej osoby jest Teresa Grodzińska, młoda sanitariuszka bestialsko zamordowana przez bolszewików w 1920 roku.

Na koniec naszej wycieczki zobaczyliśmy kryptę biskupów radomskich i część cmentarza z komorami na urny z prochami.

Koło turystyczne planuje także inne ciekawe wycieczki. Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych.

 

 

Pierwsza wyprawa KOŁA TURYSTYKI REGIONALNEJ

W sobotę, czwartego października, odbył się rajd pieszy po okolicach Radomia. Wzięło w nim udział sześć uczennic naszej szkoły oraz dwie z Publicznego Gimnazjum nr 13. Opiekunami grupy była pani Magda Wolska-Pęksyk oraz pan Cezary Szlachciński.

Sobota to dla wielu osób dzień, w którym wreszcie mogą się wyspać i wstać o tej godzinie, o której im się podoba. Chyba, że ktoś postanowił zapisać się na rajd. W takim wypadku trzeba było nastawić budzik na 6.30 i opuścić swoje ciepłe łóżko o świcie. Niestety, pogoda też nie zachęcała do wyjścia z domu, gdyż termometr wskazywał zaledwie kilka stopni na plusie( na szczęście później zrobiło się o wiele cieplej. Jeszcze tylko dwudziestominutowa jazda, nadzwyczaj zatłoczonym jak na taką wczesną godzinę, autobusem i jesteśmy na miejscu zbiórki, czyli na przystanku ‘’ósemki” przy dworcu PKP.

Stamtąd kolejna przejażdżka miejską komunikacją i znaleźliśmy się w Cerekwi ( nie mylić z cerkwią!), gdzie zaczęła się nasza wycieczka. Na początku zwiedziliśmy niemalże zabytkowy młyn gospodarczy, który funkcjonuje od 1952 roku, ale niektóre z jego elementów pamiętają nawet czasy cara. Dowiedzieliśmy się jak wygląda proces przemiału zboża na mąkę, który jest dość pracochłonny i zarazem bardzo głośny. Dobra rada na przyszłość to nie wchodzić do młyna w czarnych ubraniach, na których najbardziej są widoczne ślady po wszechobecnej mące.

 Następnie skierowaliśmy się w stronę wsi Zatopolice. Tam zatrzymaliśmy się na chwilkę nad niewielkim stawem, gdzie, niektórzy, próbowali się zaprzyjaźnić z pewną kaczką, a pan Szlachciński zniknął na kilkanaście minut. Niedługo po tym, ku zaskoczeniu wszystkich,  powrócił siedząc…. na koniu! A właściwie na pięknej, kasztanowej klaczy o imieniu Rajka. Po przejażdżkach na jej grzbiecie, zorganizowaliśmy mini ognisko i zaprzyjaźniliśmy się z jej synem- 6- miesięcznym i przeuroczym źrebaczkiem Rysiem. Oczywiście widzieliśmy także więcej zwierząt jak np. świnki z małymi prosiaczkami, kury, psy, koty, kozy oraz krowy z cielaczkami. Niestety szybko nadszedł czas powrotu. Jeszcze tylko pięciokilometrowy spacer po polach oraz laskach i znowu znaleźliśmy się w autobusie wracającym do Radomia.

Teraz wszyscy mają nadzieję, że niedługo odbędzie się kolejny taki rajd, w którym, tym razem, weźmie udział więcej chętnych osób. Wszystkich ochotników serdecznie zapraszamy na kolejną wycieczkę!  (Była, widziała i spisała Marta Domagała).